Za granicę kadru często uznaje się miejsce reżyserskiego sklejenia taśmy, czyli połączenie jednego sfilmowanego epizodu z drugim. Właś­nie to miał na myśli młody Siergiej Eisen­stein, gdy pisał: „Kadr — to komórka mon­tażu . I dalej tłumaczył: „Jeśli już mamy porownywać z czymkolwiek montaż, to falangę scen montażowych, składających się z kadrów, można by porównać do serii wybuchów w sil­niku spalinowym, które ...

Gdyby porównać przebieg wydarzeń w życiu i na ekranie, uważny obserwator oprócz rzu­cającego się w oczy demonstracyjnego podo­bieństwa dostrzeże także różnice: zdarzenia w życiu biegną nieprzerwanym potokiem, na ek­ranie zaś, nawet gdy nie ma montażu, akcja bę­dzie tworzyć jak gdyby skupienia, między któ­rymi wystąpią puste miejsca wypełnione dzia- łaniami-spójkami. Już na tym poziomie ży­cie filmowe w odróżnieniu od realnego życia ...

Dokonajmy następującego porównania: weź­my dowolną frazę i zapiszmy ją na taśmie mag­netofonowej oraz na kartce papieru. Zapis na taśmie będzie się składał z wariantów fone­mów. Każdy fonem możemy precyzyjnie wyod­rębnić, lecz granice między nimi będą niedo­strzegalne i zatarte (oscylograf przekonuje nas, że na tym poziomie przeprowadzenie dokładnej granicy między końcem jednego fonemu a po­czątkiem drugiego jest praktycznie niemożliwe). Inaczej przedstawia ...

Naturalny podział narracji filmowej na seg­menty można porównać z podziałem przekazu inscenizacji teatralnej. Przekaz przedstawienia dzieli się na segmenty — akty, pooddzielane od siebie antraktami i opadaniem kurtyny. Jest to segmentacja jawna, w postaci przerw w czasie artystycznym. Kino współczesne od momentu uniezależnienia się od języka teatralnego i wy­pracowania własnego języka takiej segmentacji już nie zna (wyjątek stanowi taki np. ...

Przejście od jed­nej sceny do drugiej nie ma charakteru sko­kowego, ale następuje w sposób ciągły, z za­chowaniem pozorów podobieństwa do przebiegu zdarzeń w rzeczywistości. Niemniej każda no­wa scena zamiera wzmożoną akcją i jest zorga­nizowaną całością o wyraźnych granicach struk­turalnych. Jeżeli na scenie teatralnej owe gra­nice mają postać pewnego rozluźnienia akcji lub przejścia, do nowej akcji itp., czyli realizują się w ...

Mamy tu prostą analogię do podziału narracji iilmowej. Zycie zagrane odróżnia od życia autentycznego rozczłonko­wanie rytmiczne. Właśnie ono stanowi podstawę podziału przekazu filmowego na kad­ry. Zarazem jednak takie rozczłonkowanie ma ukryty, spontaniczny charakter. Dopiero od mo­mentu, gdy u podstaw swojego języka kino umieściło montaż, podział na kadry stał się czynnikiem uświadomionym, bez ktorego twór­cy filmu nie mogą zbudować swego przesłania, a ...

Dlatego kadru nie wolno utożsamiać z oddzielną fotografią, z klatką na taśmie fil­mowej. Kadr jest zjawiskiem dynamicznym, które dopuszcza w swoich granicach ruch, cza­sem bardzo znaczny. Kadr można określać rozmaicie, jako. „mi­nimalną jednostkę montażową”, „podstawową jednostkę kompozycyjną narracji filmowe] jedność elementów wewnątrzkadrowych lub „jednostkę znaczenia filmowego”. Można wy­kazać, że aby kadr nie przechodził w inny, no­wy kadr, dynamika jego elementów wewnętrz­nych ...

Skojarzenie twierdzeń: „kadr jest jednym z podstawowych pojęć języka filmowego i „dokładne określenie kadru nastręcza pewne trud­ności” może zbić z tropu. Przypomnijmy jed­nak, ze w analogicznej sytuacji znajduje sie na przykład tak daleko zaawansowana w roz­woju nauka, jak lingwistyka, która uznałaby za słuszne nasze twierdzenia, gdybyśmy w mieisce „kadru wstawili „słowo”. Ta zbieżność nie jest przypadkowa; natura podstawowych ele­mentów strukturalnych ...

Po­dobnie jak w języku istnieją znaczenia właści­we ionemom — czyli znaczenia fonologiczne znaczenia właściwe morfemom — czyli zna­czenia gramatyczne, oraz znaczenia właściwe słowom — czyli znaczenia leksykalne, tak samo kadr nie jest jedynym nosicielem znaczeń fil­mowych. Mają znaczenia również jednostki mniejsze detale kadru, oraz większe — ciągi następujących po sobie kadrów. Ale w tej hie­rarchii kadr — tu ponownie przychodzi ...

Przestrzeń kadru ma wiele zagadkowych właściwości. Jedynie przyzwycza­jenie do filmu pozwala nam nie zauważać ja­kiej transformacji ulega dobrze znany świat widzialny pod wpływem tego, że cały jego bez­miar został pomieszczony na płaskiej, prosto­kątnej powierzchni ekranu. Gdy widzimy na ekranie ręce w zbliżeniu, zajmujące cały ek­ran, nie myślimy na przykład, że są to ręce olbrzyma, ręce ogromne. Wielkość wcale nie oznacza ...