Po­wiedzenie „kłamie jak reporter” świadczyło, że i ten gatunek opuścił rubrykę tekstów, któ­re mogą być tylko prawdziwe, i znalazł się w rubryce przeciwstawnej. Jego miejsce zaję­ła wtedy fotografia, która rozporządzała wszy­stkimi danymi bezwzględnej dokumentalności prawdziwości, a pojmowana była jako prze­ciwieństwo kultury, ideologii, poezji lub jakich­kolwiek innych konceptualizacji — czyli jako samo życie w jego realności i autentyczności. W ogólnym systemie tekstów ...

Kinematograf jako wynalazek techniczny nie był wtedy jeszcze sztuką — przede wszyst­kim był ruchomą fotografią. Możliwość utrwa­lania ruchu jeszcze bardziej wzmogła zaufanie do dokumentalnej wiarygodności filmów. Jak wykazują badania psychologiczne, przejście od nieruchomej fotografii do ruchomego filmu od­biera się jako wzbogacenie przedstawianego ob­razu o trzeci wymiar. Precyzja w odtwarzaniu życia — jak się podówczas wydawało — osiąg­nęła szczyt.Należy jednak podkreślić, ...

Wszyscy wiemy, jak niepodobne bywają fotografie i jak znie­kształcają. Im lepiej kogoś znamy, tym więcej niepodobieństwa dostrzegamy w jego fotogra­fiach. Twarz człowieka, którego dobrze znamy, wolimy oglądać na dobrym portrecie malarskim niż na równie mistrzowskim portrecie fotogra­ficznym. Wykryjemy w nim większe podobień­stwo z modelem. Ale gdyby ktoś pokazał nam portret i fotografię nieznanej osoby, prosząc byśmy wybrali wizerunek bardziej prawdziwy bez ...

Pod względem ideologicznym, z jednej stro­ny wiarygodność uczyniła z kina sztukę nad­zwyczaj informacyjną oraz zapewniała mu ma­sowe audytorium; z drugiej strony, właśnie owo wrażenie autentyczności widowiska wyzwala­ło u pierwszych widzów kinematografu bez­spornie niższego rzędu emocje, właściwe bier­nym obserwatorom rzeczywistych wypadków zajść ulicznych, pokrewne ąuasi-estetycznym quasi-sportowym emocjom widzów rzymskich cyrków czy też emocjom, jakich doznają współ­cześnie widzowie wyścigów samochodowych. Tę przyziemną widowiskowość, ...

Po to, by przekształcić wiarygodność kine­matografu w narzędzie poznania, kino mu­siało przejść długą i niełatwą drogę. Nie mniej skomplikowane problemy nastręczało estetycz­ne opanowanie filmowej wiarygodności. Może się to wydać nieco dziwne, ale fotograficzna wierność zdjęć filmowych nie ułatwiała naro­dzin kina jako sztuki, lecz je utrudniała. Ta okoliczność, doskonale znana historykom kina, znajduje dostatecznie jasne uzasadnienie w ogólnych twierdzeniach teorii informacji. Bynajmniej ...

Wypowiedź typu „Wołga wpada do Morza Kaspijskiego” nie przekazuje żadnej informacji człowiekowi, który już to wie. Informacja stanowi wyczerpa­nie pewnej nieokreśloności, likwidację niewie­dzy i zastąpienie jej wiedzą. Tam gdzie nie ma niewiedzy, nie ma też informacji. „Wołga wpada do Morza Kaspijskiego”, „Kamień spa­da w dół” — obie te wypowiedzi nie dostar­czają informacji, ponieważ każda z nich przed­stawia jedyną możliwość; nie ...

Tak więc wielkość potencjalnej informacji zależy od istnienia możliwości alternatywnych. Informacja jest przeciwieństwem automatyzmu: tam gdzie jedno zdarzenie jest automatycznym skutkiem innego, informacja nie powstaje. W tym sensie przejście od rysunku do fotogra­fii nieskończenie powiększając precyzję odwzo­rowania obiektu jednocześnie gwałtownie ob­niżało jego informacyjność. Obiekt odbijał się na obrazie automatycznie, z nieodwracalnością mechanicznego procesu. Artysta dysponuje nieskończoną (ściślej, bardzo wielką) liczbą ...

Sztuka nie odzwierciedla po prostu świata na zasadzie martwego automatyzmu lustra; przekształcając obrazy świata w znaki — nasyca świat znaczeniami. Znaki nie mogą nie mieć znaczenia, nie mogą nie przekazywać informacji. Dlatego to, co w obiekcie uwarunko­wane jest niejako przez automatyczne związki świata materialnego, w sztuce stanowi rezul­tat swobodnego wyboru artysty i tym samym uzyskuje wartość informacji. W świecie niear­tystycznym, ...

Kiedy kadr powraca do normalnego położenia i niebo znajduje się w górze, a ziemia na dole, komunikat o tym nie jest już banalny (widzom wyrywa się westchnienie ulgi). Wiemy teraz, że normalne położenie nieba i ziemi nie jest tu automatycznym odbiciem sfotografowa­nego fragmentu rzeczywistości, ale rezultatem swobodnego wyboru artysty. Właśnie dlatego komunikat „niebo w górze, ziemia w dole”, który w ...

Nikt z nas, patrząc na kamień lub sosnę w krajobrazie naturalnym, nie zapy­ta: „Co one oznaczają, co chciano przez nie wy­razić” (jeśli tylko nie stoimy na stanowisku, zgodnie z którym naturalny krajobraz jest re­zultatem świadomego aktu twórczego). Wystar­czy jednak, że odtworzymy ten sam pejzaż na rysunku, a powyższe pytanie stanie się nie tylko możliwe, ale całkowicie naturalne. Zaczynamy teraz rozumieć, że ...